Cyberpunk 2 - kiedy premiera i co wiemy o Project Orion?
Spis treści:
Sequel jednej z najgłośniejszych gier ostatnich lat wchodzi w kolejny etap prac. CD Projekt RED oficjalnie potwierdziło, że kontynuacja Cyberpunka 2077 opuściła fazę koncepcyjną i weszła w preprodukcję – a przy okazji studio po raz pierwszy zaczęło nazywać projekt po prostu „Cyberpunk 2”, porzucając roboczą nazwę Project Orion. Co dokładnie wiemy o nowej grze, kiedy możemy liczyć na premierę i dlaczego twórcy tak ostrożnie dobierają słowa? Zebraliśmy wszystkie oficjalne informacje i najciekawsze przecieki w jednym miejscu.
Cyberpunk 2 – czym jest i skąd nazwa Project Orion
Cyberpunk 2 to zapowiedziana kontynuacja Cyberpunka 2077 – gry, która po burzliwym starcie w 2020 roku i serii poprawek zdołała odzyskać zaufanie graczy, a dodatek Phantom Liberty uznano za jeden z najlepszych w historii. Sequel po raz pierwszy zapowiedziano w październiku 2022 roku pod kryptonimem Project Orion.
W maju 2025 roku CD Projekt RED ogłosiło, że gra weszła w preprodukcję, i zaczęło określać ją mianem „Cyberpunk 2”. Studio od razu jednak ostudziło zapał fanów: „Cyberpunk 2” to na razie robocze określenie, a nie potwierdzony tytuł. Jak wyjaśnił przedstawiciel firmy, oznacza ono po prostu „kolejną grę w uniwersum Cyberpunka”. Warto przypomnieć, że podobnie było z Wiedźminem 4, który długo funkcjonował jako „nie tytuł”, a ostatecznie i tak nazwano go właśnie Wiedźmin 4. Nie zdziwmy się więc, jeśli historia się powtórzy.
Cyberpunk 2 – data premiery
Tu musimy uzbroić się w cierpliwość. Cyberpunk 2 nie ma jeszcze żadnej oficjalnej daty premiery, a wszystko wskazuje na to, że na grę poczekamy naprawdę długo. Wejście w preprodukcję oznacza, że zespół dopiero układa fundamenty: fabułę, mechaniki i świat gry – to bardzo wczesny etap.
Sami przedstawiciele studia podchodzą do tematu zachowawczo. Współprezes CD Projektu zapytany, czy gra ukaże się w okolicach 2030–2031 roku, przyznał, że droga od preprodukcji do premiery zajmuje w studiu średnio 4–5 lat. W raporcie za trzeci kwartał 2025 roku firma dodatkowo ostudziła nastroje, informując, że Cyberpunk 2 nie zadebiutuje przed 2028 rokiem. Czéść analityków typuje wręcz przełom dekady, czyli okolice 2030 roku lub później.
Polecane komputery gamingowe
Do tego dochodzi kolejność wydawnicza. Priorytetem CD Projektu jest obecnie Wiedźmin 4, a Cyberpunk 2 najprawdopodobniej pojawi się dopiero po nim. Innymi słowy: emocje są ogromne, ale na konkrety trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat.
Kto tworzy Cyberpunk 2?
Największą zmianą względem „dwójki” jest to, gdzie powstaje gra. Za Cyberpunka 2 odpowiada nowe, amerykańskie ramię studia – CD Projekt RED North America z siedzibami w Bostonie i Vancouver. To właśnie tam przeniosła się czéść kluczowego zespołu, który pracował nad Cyberpunkiem 2077 i dodatkiem Phantom Liberty. Nad projektem czuwa Gabriel Amatangelo, wcześniej odpowiedzialny właśnie za Phantom Liberty.
Zespół systematycznie rośnie. Gdy gra wchodziła w preprodukcję, pracowało nad nią kilkadziesiąt osób; pod koniec 2025 roku liczba ta wzrosła do ok. 130 devów, a docelowo studio planuje powiększyć ekipę do 300–400 osób. Amerykański zespół ma odgrywać wiodącą rolę twórczą – m.in. po to, by gra w wiarygodny sposób oddawała realia futurystycznych Stanów Zjednoczonych.
Nowy silnik – Unreal Engine 5 zamiast REDengine
To jedna z najważniejszych informacji technicznych. Cyberpunk 2 – podobnie jak Wiedźmin 4 – powstaje na silniku Unreal Engine 5, a nie na autorskim REDengine.Cyberpunk 2077 był ostatnią dużą grą studia napędzaną wewnętrzną technologią.
Polecane konsole do gier
Przejście na Unreal Engine 5 to owoc wieloletniej współpracy z Epic Games. Dla studia oznacza to nowe narzędzia i mniej czasu poświęconego na rozwój własnego silnika – a więcej na samą grę. Zmiana nie jest jednak bezbolesna: twórcy przyznają, że proces okazał się bardziej złożony, niż zakładano, co jest jednym z powodów, dla których na Cyberpunka 2 przyjdzie nam tak długo czekać. W zamian możemy liczyć na fotorealistyczną oprawę i nowoczesne technologie, takie jak system MetaHuman służący do tworzenia realistycznych postaci.
Drugie miasto – „Chicago, które poszło nie tak”
To bez wątpienia najgłośniejszy przeciek dotyczący fabuły i świata gry. Cyberpunk 2 ma zabrać graczy nie tylko do znanego z „dwójki” Night City, ale też do zupełnie nowego miasta. Zdradził to Mike Pondsmith – twórca papierowego Cyberpunka, na którym opiera się cała seria.
Podczas konferencji Digital Dragons 2025 Pondsmith przyznał, że przy sequelu pełni rolę bardziej konsultanta niż współtwórcy, ale wciąż czyta scenariusze i odwiedza studio. Opowiadając o rozmowach z zespołem, wspomniał o nowej lokacji: „Jest jeszcze jedno miasto, które odwiedzamy… Night City nadal istnieje”. Kluczowy jest jego opis klimatu nowego miejsca – według niego „nie przypomina ono Blade Runnera, a raczej Chicago, które poszło nie tak”.
Co ciekawe, w świecie Cyberpunka Chicago istnieje i jest połączone z Night City siecią Maglev, ale przeszło serię katastrof, w tym plagę biologiczną. Nie wiadomo, czy chodzi dosłownie o Chicago, czy o miasto nim zainspirowane – ani jak duża będzie nowa lokacja. Pewne jest jedno: gracze dostaną do zwiedzenia więcej niż tylko odświeżone Night City.
Czego jeszcze możemy się spodziewać?
Oficjalnych szczegółów wciąż jest niewiele, ale kolejne wypowiedzi twórców i ogłoszenia o pracę pozwalają nakreślić pewien obraz:
- Rozgrywka w pierwszej osobie. Dyrektor kreatywny Igor Sarzyński potwierdził, że gra pozostanie przy widoku FPP również w scenkach fabularnych – ma to pogłębić immersję.
- Możliwy tryb online. Ogłoszenia o pracę wspominające o „trybach sieciowych” i inżynierach od sieci sugerują, że studio rozważa element wieloosobowy – choć nic nie jest przesądzone.
- Bardziej żywy świat. Wśród poszukiwanych specjalistów pojawił się m.in. lead od „najbardziej realistycznego i reaktywnego systemu tłumu w historii gier”, co zapowiada bardziej wiarygodne NPC.
- Nieliniowa rozgrywka. Twórcy deklarują różnorodne podejście do misji – skradanie, hakowanie czy otwartą walkę – w zależności od stylu gracza.
Sporo pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi – nie wiemy, kto będzie głównym bohaterem ani na którym z licznych zakończeń „dwójki” oprze się fabuła. To zostawia twórcom naprawdę dużo miejsca na zaskoczenie.



